Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
14 postów 9 komentarzy

Po prostu

Dariusz Grabowski - ekonomista i polityk, nauczyciel akademicki, poseł na Sejm III i IV kadencji, kandydat w wyborach prezydenckich w 2000, od 2004 do 2009 deputowany do Parlamentu Europejskiego

SŁOWO O PROFESORZE STEFANIE KUROWSKIM

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wspomnienie o zmarłym wielkim polskim ekonomiście i patriocie, profesorze Stefanie Kurowskim

       

           SŁOWO O PROFESORZE STEFANIE KUROWSKIM

 

 

     Odszedł od nas na zawsze, prosto do nieba profesor Stefan Kurowski. Z jego śmiercią skończyła się epoka wielkich polskich ekonomistów – tak uważam.

 

    Pamiętam dzień, w którym się poznaliśmy. Już wtedy był wielkim autorytetem. Przywitał mnie serdecznie i podając rękę powiedział: „Witam kolego, to weźmy się do roboty”. Było to w 1991 roku przed historyczną naradą u prezydenta Lecha Wałęsy, której organizatorem był właśnie profesor Kurowski. Chodziło o udowodnienie, że istnieje sprzeciw wobec Balcerowiczowskiej destrukcji i prawdziwy program alternatywny.

 

    Przez lata spotykaliśmy się z profesorem wielokrotnie, między innymi w jego mieszkaniu na Noakowskiego, gdzie analizowaliśmy sytuację gospodarczą i polityczną. Zawsze wychodziłem z przekonaniem, że można, że warto, że trzeba walczyć o prawdziwie polską strategię rozwoju ekonomicznego dla Polski.

 

    Wielki zaszczyt mnie spotkał, gdy profesor poprosił, żebym wygłosił laudację na jego cześć z okazji 80-tej rocznicy jego urodzin. Pamiętam, że mówiłem o odwadze, prawdzie i patriotyzmie, bo profesor uosabiał wszystkie te wartości. Taki po prostu był. Jeśli nauka ma być poszukiwaniem prawdy, to każdy, kto chce ją uprawiać powinien brać przykład z profesora Kurowskiego. Całe życie służył Polsce i Polakom. Nigdy nie wyrzekał się własnego zdania – wbrew wszechpotężnym komunistycznym sekretarzom, a dziś mediom i tym, którzy interes własny przedkładają nad dobro kraju.

 

    Co najbardziej boli? To, że profesor Stefan Kurowski odszedł osamotniony i zapomniany przez tych, którzy wykorzystali jego opracowania i analizy, gdy   zabiegali o zaszczyty, przywileje i władzę. Kiedy osiągnęli swoje cele, zapomnieli i o profesorze i o poglądach, które mieli realizować i bronić.

 

    I jeszcze jeden obraz. Spotkania w wąskim gronie. Oprócz profesora Kurowskiego, profesorowie: Rychlewski, Żyżyński, Domański, Modzelewski. Godziny dyskusji nad tym, od czego zacząć, co robić, jakie mechanizmy uruchomić jeśli nadarzy się okazja podjąć wysiłek gospodarczej naprawy Rzeczypospolitej. A jednocześnie powracała gorzka refleksja, że Polska jest rządzona przez polityków od lewa do prawa według scenariusza sprzecznego z interesem państwa i narodu.

 

    Profesor Kurowski nie żyje, nikt nie wprowadza w życie jego pomysłów, a tych którzy wierzyli, że prawda i służba ojczyźnie mogą wiele naprawić…ubywa.

 

    Panie Profesorze, chcielibyśmy być Twoimi kontynuatorami, realizować to, o czym marzyłeś, udowodnić, że gospodarczo Polska może być silna, przede wszystkim zamożnością i szczęściem Polaków oraz dynamiką i wielkością kapitału rodzimych firm.

 

    Nie raz, nie dwa nasze małe grono spotka się przy Twoim grobie. Ty z nieba daj nam energię i siłę… A to, że o dobro Polski nadal będziesz zabiegał nie mamy żadnych wątpliwości. 

 

KOMENTARZE

  • d@riusz gr@bowski :)
    Dobry wieczór!
    Nie mogłem być na pogrzebie...
    Myśl o Profesorze budzi we mnie słowa Konrada Lorentza:
    "[...] Powiedziane nie jest jeszcze usłyszanym,
    usłyszane nie jest jeszcze zrozumianym,
    zrozumiane nie jest jeszcze tym,
    z czym się zgadzamy,
    to z czym się zgadzamy, nie jest jeszcze zastosowanym!".

    Cześć jego pamięci...

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @Dariusz Grabowski
    "Było to w 1991 roku przed historyczną naradą u prezydenta Lecha Wałęsy"

    Czy może Pan coś więcej napisać o przebiegu tej narady i generalnie sporach jakie toczyły się z reprezentantami "linii Balcerowicza"?
    Z dostępnych publikacji wynika, że profesor Kurowski zmienił zdanie dopiero w 1991 roku (wcześniej popierał wygłupy Balcerowicza?).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031